<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Słabość i nieczyste sumienie">
<author_1="Z. Korzec">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="6">
<date="1951-06-25">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Tak wygląda sprawa w największym skrócie. Dalszy ciąg sprawy jest też wiadomy. Rządy mocarstw zachodnich, urażone w swojej rzekomej niewinności, uznały że lepiej w ogóle nie dopuścić do konferencji 4 mocarstw, niż zgodzić się na projekt radziecki. Motywacja ich postępowania jest tak kompromitująca i tak wymownie świadczy o niechęci do porozumienia w najistotniejszych zagadnieniach międzynarodowych, że rządy 3 mocarstw wolały przeczekać wybory we Włoszech i Francji, zanim otwarcie i cynicznie powiedziały, że nie chcą konferencji czterech i, co za tym idzie, porozumienia.
Pamiętać należy, że inicjatywa zwołania konferencji 4 mocarstw pochodzi ze strony rządu radzieckiego, który jeszcze w listopadzie ub. roku zaproponował zwołanie rady ministrów spraw zagranicznych 4 mocarstw dla omówienia problemu wykonania układu poczdamskiego w sprawie demilitaryzacji Niemiec. Jest rzeczą jasną, że główną przyczyną naprężenia sytuacji międzynarodowej są przygotowania wojenne bloku atlantyckiego, w których remilitaryzacja Niemiec zajmuje aż nadto zaszczytne miejsce. Mocarstwa zachodnie długo wykręcały się i nie chciały się zgodzić na taką konferencję.
Wreszcie, nie mogąc znaleźć na swoje usprawiedliwienie żadnych rozsądnych argumentów, zmuszone do liczenia się z naciekiem opinii publicznej w Europie Zachodniej, zgodziły się na konferencję wstępną, która miała przygotować porządek dzienny dla właściwej konferencji ministrów spraw zagr. 4 mocarstw. Rządy zachodnie wysunęły jednak jako warunek, aby rozszerzony porządek dzienny objął zagadnienie przyczyn napięcia w Europie i środków dla polepszenia stosunków między 4 mocarstwami. Był to jednak tylko manewr. Już bowiem od pierwszym dni konferencji zastępców min. spr. zagranicznych stało się jasne, że rządy mocarstw zachodnich bynajmniej nie są zainteresowane w szczerym zbadaniu przyczyn napięcia w Europie, a jeszcze mniej — w znalezieniu środków dla polepszenia sytuacji. Przedstawiciele mocarstw zachodnich długo sprzeciwiali się włączeniu do porządku dziennego tak, wydawałoby się, oczywistych spraw, jak demilitaryzacja Niemiec i redukcja zbrojeń.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>